Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl




MENU

   Lakiernia   
   Rozmieszczenie    
   Przygotowanie    
   Drobiazgi    
   Podkład I   
   Szlifowanie    
   Podkład II    
   Matowanie    
   Baza    
   Naklejki    
   Klar    
   Polerowanie    
   Trick z kołami    



KURS LAKIEROWANIA


W tym miejscu przedstawiam metody profesjonalnego przygotowania elementów karoserii i lakierowania. Fotorelacja powstała podczas mojego "terminowania" u zaprzyjaźnionego, świetnego lakiernika samochodowego, który na co dzień zajmuje się renowacją markowych samochodów z górnej półki. Każdy lakiernik posiada swoje prywatne tricki i sposoby na uzyskanie określonego efektu. Ogólne zasady pracy są jednak zbliżone. W przypadku części motocyklowych mamy do czynienia z dużą ilością drobnych elemenów o dość zawiłych kształtach. W praktyce eliminuje to mozliwość szerszego zastosowania elektronarzędzi - większośc prac wykonuje się ręcznie. Wpływa to bardzo znacząco na czas, jak i cenę wykonania kompleksowej usługi. Dlatego nawet w przypadku gdy zamierzamy zlecić malowanie profesjonaliście - wcześniejsze etapy nie wymagające specjalistycznego wyposażenia, a zabierające szczególnie duzo czasu - możemy spróbować wykonać we własnym zakresie, a z zakładem lakierniczym dzięki temu mocno negocjować cenę np. położenia samej bazy i klaru. Nawet jeśli w ogóle nie planujemy samodzielnie przygotowywać elementów do malowania - warto poznać arkana pracy lakiernika, by wiedzieć za co sie płaci i dlaczego ta usługa jest tak droga.

Pomieszczenie przeznaczone do malowania
narzedzia malarskie

Lakierowanie elementów karoserii powinno odbywać się w zamkniętym, przestronnym, dobrze wentylowanym pomieszczeniu. Najlepiej aby jego wielkość umozliwiała jednoczesne ustawienie wszystkich elementów przeznaczonych do pomalowania jednym kolorem, w takich odległościach od siebie, by malując jeden element nie "pylić" drobinami z pistoletu na inny. Zamknięcie pomieszczenia jest konieczne ze względu na wyeliminowanie pyłu i kurzu, który osiadając na świeżo polakierowanej karoserii mógłby zniweczyć wielogodzinną pracę. Jednocześnie ze względu na powstające przy malowaniu opary rozpuszczalnika i nieprzyjemny zapach - musi być ono wentylowane w wysokim stopniu. Oczywiście nawiewy powietrza winny byc zaopatrzone w najprostsze choćby filtry przeciwkurzowe. Dodatkową pomocą przy wyeliminowaniu zanieczyszczeń jest intensywne zwilżenie posadzki wodą kilkanaście minut przed lakierowaniem. Pomieszczenie lakierni musi być również intensywnie oświetlone. Najlepiej sprawdza się zestaw świetlówek sufitowych oraz bocznych - na ścianach. Dzięki temu podczas malowania nie tworzą sie cienie, elementy lakierowane sa doskonale widoczne, co umożliwia ich równomierne pokrycie.
Niezbędnym narzedziem przy profesjonalnym lakierowaniu jest kompresor. Oczywiście im większej pojemności i produkujący większe ciśnienie robocze - tym lepiej. Wystarczy jednak nawet mały, niedrogi kompresor z marketu. Poza lakierowaniem, liczba jego zastosowań jest ogromna, na pewno nie bedzie to więc chybiona inwestycja. Podstawowym narzedziem pracy lakiernika jest pistolet malarski. Proste modele można juz kupic za kilkadziesiąt złotych. Te najprecyzyjniejsze, o największych możliwościach - kosztują grubo ponad tysiąc. Najlepsze są pistolety z górnym, nakręcanym zbiornikiem. Umożliwiają niemal całkowite wykorzystanie przygotowanego lakieru, lepiej go podaja na dyszę, są łatwiejsze w czyszczeniu i konserwacji. Pistolet lakierniczy musi mieć przynajmniej dwie śruby regulacyjne. Jedna z nich służy do ustawiania ilości podawanego do dyszy lakieru. Druga umozliwia regulację kształtu rozpylanej mgiełki. Lepsze modele mają jeszcze śrubę regulacyjną dozującą ilość powietrza. Najważniejszym parametrem jest srednica dyszy rozpylacza. Dysze 0,5-1mm w zasadzie nadają sie tylko do bardzo rozrzedzonych lakierów i rozpylania płynów. Do napylania lakieru barwnego (bazy) i ochronnego bezbarwnego (klaru) dobrze nadaje się dysza o średnicy 1-1,5mm. W przypadku napylania podkładu, który z reguły ma wyższą gęstość - własciwe jest użycie dyszy o średnicy 1,5-2mm. Najlepiej jest mieć dwa lub trzy pistolety o różnych dyszach, uzywane w zalezności od rodzaju napylanej powłoki.

Do wykonywania drobnych zaprawek, a także zabezpieczania niewidocznych, nieozdobnych powierzchni - trzeba się zaopatrzyć w komplet pędzli o różnej wielkości i przekroju. Wystarczą do tego tanie komplety pedzli z marketu. Niezbędnym wyposażeniem lakiernika jest także komplet materiałów ściernych i polerskich. Do usuwania zanieczyszczeń i wstepnego wyrównywania powierzchni używa sie gąbek ściernych, lub arkuszy papieru ściernego gradacji 80-120. Dokładne wyrównywanie powierzchni po napyleniu pierwszej warstwy podkładu to zadanie dla papieru ściernego gradacji 240. Ostateczne matowanie podkładu przed położeniem bazy, oraz ewentualne matowania samej bazy wykonuje się wodoodpornym papierem ściernym 600. Polerowanie przezroczystego klaru umozliwia pasta polerska, lub wodoodporny papier ścierny 2500. Przygotowywanie zardzewiałych metalowych elementów z resztaki łuszczącego się, starego lakieru, wymaga na wstępie użycia szczotki drucianej - najlepiej w postaci nasadki do wiertarki. W lakierni bardzo przydatne będą też wszelkiego rodzaju pojemniki z plastiku odpornego na rozpuszczalnik, słoiczki, szpachelki, mieszadła, a także zapas szpachlówki chemoutwardzalnej i rozpuszczalnika Nitro.





Rozmieszczenie i umocowanie elementów do malowania.
Przed malowaniem, elementy należy rozmieścić w lakierni w taki sposób, aby malowanie jednego detalu, nie powodowało "zakurzenia" innej części, znajdującej sie zbyt blisko. Drobne elementy mozna umieszczać tuz obok siebie i malować wspólnie jednym przebiegiem pistoletu. Większe, wymagające lakierowania z kilku stron, trzeba oddalic od pozostałych o minimum 100cm, najlepiej 150 cm lub więcej, jeśli rozmiary pomieszczenia to umożliwiają.
Lakierowane części najlepiej umieścic na wysokości wzroku, tak aby zapewnić swobodny dostęp do wszystkich powierzchni które musza byc pomalowane. Do tego celu dobrze jest użyć stelaży i wsporników, najlepiej z regulacją wysokości i kata nachylenia, oraz różnymi haczykami i uchwytami.

Podczas lakierowania natryskowego powstaje silny podmuch, który może przewrócic, lub zrzucić elementy z konstrukcji mocujących. Dlatego ważne jest ich solidne umocowanie do stelaży - mozna to zrobic za pomocą srub, wkretów (przy stelażach drewnianych), lub opaskami zaciskowymi. Mocować trzeba oczywiscie za wystające elementy lub poprzez otwory, tak aby nie zasłonic miejsc które muszą byc polakierowane.





Przygotowanie części do malowania.
Jeśli chcemy uzyskać naprawdę efektowną, trwałą powłoke lakierniczą "z górnej półki", czeka nas bardzo dużo uciążliwej, frustrującej - niemal całkowicie ręcznej pracy. Przed punktem kulminacyjnym, czyli napyleniem kolorowej "bazy" i przezroczystego "klaru", nastepuje po sobie cały szereg długich etapów, bez których nie ma żadnych szans na ostateczną, piękną powłokę.
Części które będą lakierowane - najpierw muszą byc dokładnie wymyte, odtłuszczone i odkurzone. Jeśli były juz kiedyś malowane, trzeba sprawdzić jak trzyma się podłoża stary lakier. W wielu wypadkach jest to twarda powłoka dobrze zespojona z elementem i nie ma sensu jej całkowicie usuwać. Powierzchnie starego lakieru trzeba przetrzec papierem ściernym 100-120 by nadac jej dobra przyczepność. Ślady korozji nalezy bezwarunkowo usunąc az do gołej blachy, w przypadku wżerów rdzy - użyc odrdzewiacza (np. Fosol) i spłukać miejsce wodą, a następnie wysuszyć i odtłuścic rozpuszczalnikiem. Drobne wykruszenia lakieru mozna spróbować wyrównać, przez starcie brzegów na gładko i uzyskanie płynnego przejścia między warstwami lakieru, lub lakierem i blachą. Większe ubytki i wgniecenia - trzeba zaszpachlować szpachlówka chemoutwardzalną. Jeśli stary lakier odspaja sie od podłoża, łuszczy - bezwzględnie trzeba go całkowicie usunąć, najlepiej szczotką drucianą, a nastepnie papierem ściernym 80-100.

Miejsca w których była nakładana szpachlówka - wymagają dokładnego wygładzenia i kontroli czy nie utworzyła się "górka" - czy pokryta szpachlówką powierzchnia znajduje sie w jednej płaszczyżnie z otoczeniem. Jeśli po przeszlifowaniu szpachlówki okaże sie że jakieś miejsce jest niedokładnie wypełnione - utworzył się "dołek" - to po odkurzeniu z pyłu trzeba tam ponownie nałożyć szpachlówke i ponownie ją oszlifowac po stwardnieniu.
Na tym etapie warto też pomalowac za pomoca pędzla - wszystkie wewnetrzne powierzchnie elementów, które nie są przeznaczone do lakierowania ozdobnego. Mozna to zrobić uzywając np. antykorozyjnego lakieru syntetycznego. Elementy metalowe zabezpieczamy w ten sposób przed korozją, powierzchnie laminatu - przed wnikaniem wody i niszczeniem struktury włókien (zwłaszcza w miejscach przecięć, na brzegach). Jeśli to pomocnicze malowanie wykonamy na jednym z późniejszych etapów - istnieje ryzyko zabrudzenia zmudnie przygotowywanych powierzchni, zwłaszcza na brzegach elementów i w okolicy otworów. Natomiast ewentualne brzegowe ubytki lakieru antykorozyjnego, spowodowane np. szlifowaniem - będa bez problemu uzupełnione innymi powłokami na dalszych etapach lakierowania.

Jeśli powierzchnia elementu jest juz wyrównana, uzupełniona, naprawiona i oczyszczona - całość szlifujemy okrężnymi ruchami za pomoca papieru ściernego 100-120 by nadać zbliżoną przyczepność i ostatecznie wyrównać miejsca pokryte różnymi materiałami, a zwłaszcza uzyskać płynne przejścia pomiedzy nimi. Po zakończeniu pracy wszystkie elementy starannie odkurzamy z pyłu i odtłuszczamy rozpuszczalnikiem lub specjalnym odtłuszczaczem. Najlepiej zrobić to bezpośrednio przed nakładaniem podkładu lub lakieru antykorozyjnego. Przed lakierowaniem trzeba tez pamiętać o starannym zabezpieczeniu wszystkich otworów i gwintów, aby nie zostały pokryte farbą. Mogłoby to nas narazic na pracochłonne czyszczenie tych punktów technologicznych, a w skrajnym przypadku - uniemozliwić wykorzystanie części. Do zabezpieczania powierzchni które mają być wyłączone z lakierowania - najlepiej użyć zwykłej papierowej taśmy malarskiej. Przy większych fragmentach dobrze sprawdza się cienki papier pakowy lub folia mocowane taśmą.




Lakierowanie ramy i drobnych detali.
Rama, wahacz, półki i golenie zawieszenia, podnóżek centralny i szereg drobnych detali, uchwytów, wsporników - najczęściej nie wymaga lakierowania ozdobnego. Aby ładnie się prezentowały, a przede wszystkim były solidnie zabezpieczone przed uszkodzeniami i korozją - najlepiej pokryć je 2-3 warstwami lakieru antykorozyjnego, takiego jak Hammerite, czy Nobiles Stalochron. Są to gęste lakiery syntetyczne do nakładania pedzlem, jednak po rzocieńczeniu w stosunku 2/3 lub nawet 1/1 rozcieńczalnikiem Nitro - doskonale dają sie nakładać za pomocą pistoletu natryskowego. Dzięki dość dużej gamie kolorów mozna dobrać ciekawy lakier do swoich potrzeb, nawet z efektem metalicznym.
Przygotowanie elementów do malowania w tym przypadku jest równiez bardzo proste. Daną część należy mozliwie dokładnie oczyścić z rdzy (szczotka druciana na wiertarce, papier ścierny 80-120) a następnie odtłuścić rozpuszczalnikiem Nitro. Zaraz potem można juz element lakierować.

W większości wypadków 2-3 warstwy lakieru syntetycznego zapewniają efektowna powłokę i doskonale chronia przed korozją. Nie trzeba powierzchni lakieru dodatkowo zabezpieczać, czy polerować. Wyjątek mozna zrobić w przypadku gdy na dana część naklejamy jeszcze jakieś napisy lub ozdobne naklejki. Wówczas mozna cały element wraz z naklejkami dodatkowo pokryć 1-2 warstwami przezroczystego lakieru ochronnego, tzw. "klaru". Element nabierze dodatkowego połysku, a nalepione ozdoby zostana trwale zabezpieczone przed uszkodzeniem, zabrudzeniem i zdarciem.
Wazna uwaga - ponieważ lakier syntetczny rózni się własciwosciami od klaru, ten pierwszy musi najpierw całkowicie wyschnąć, a przed naklejeniem ozdób i naniesieniem klaru - całą malowana powierzchnie trzeba lekko zmatować na mokro wodoodpornym papierem ściernym 600. W innym wypadku klar może spływać podczas nanoszenia i nie zostać dobrze zespojonym z podłożem.




Nanoszenie pierwszej warstwy podkładu.
W tym miejscu warto zastanowić się nad podstawową kwestią: podkład, czy szpachlówka natryskowa? Wszystko zależy od stanu elementu i jego przygotowania. Jeśli jest to ładna część z oczyszczoną, równą powierzchnią, bądź też zmatowanym starym, ale przyzwoitym lakierem - na pewno wystarczy niezbyt gruba warstwa podkładu. W przypadku gdy mamy do czynienia z elementem "po przejściach", z wciąż widocznymi mimo szpachlowania nierównościami, kilkoma warstwami starego lakieru - lepiej chyba położyć szpachlówkę natryskową, która dokładniej wypełnia ubytki i umożliwia znacznie "grubsze" ścieranie dla uzyskania równej powierzchni. Gdy mamy już sporą wprawę w malowaniu, zamiast szpachlówki natryskowej można zaryzykować bardzo grubą warstwę podkładu. Trzeba jednak brać pod uwagę że substancja ta, rzadsza od szpachlówki - przy grubym nałożeniu tworzy wyraźną fakturę "baranka", wymagającą starcia papierem ściernym.

Pierwsza warstwa podkładu lub szpachlówki natryskowej jest bazą, która dzięki użyciu papieru ściernego pozwoli nam uzyskać równą, gładką, lekko matową powierzchnię. Kolejne warstwy uwidoczną wszelkie nierówności i niedoróbki, dlatego przy szlifowaniu tej warstwy trzeba się szczególnie przyłożyć. Podkład - najlepiej dwuskładnikowy chemoutwardzalny - rozrabiamy w osobnym naczyniu i dolewamy rozcieńczalnik w takiej ilości, by z gęstej substancji konsystencji pasty uzyskać lepką, lejącą ciecz. Niekiedy wymaga to dodania niemal tej samej porcji rozcieńczalnika co objętość podkładu z utwardzaczem. Najlepiej sprawdzają się podkłady akrylowe. Są dobrze przyczepne do podłoża, dość miękkie - pozwalają sie później łatwo ścierać i szlifować. Do rozcieńczenia najlepiej uzyć specjalnego rozcieńczalnika do akrylu. W ostateczności NITRO, który niestety bardzo przyspiesza schnięcie i przy nieumiejętnym napylaniu może powodować na elemencie powstawanie pyłu i grudek, które niezwykle utrudniają późniejsze wyrównanie powierzchni.

Napylenie podkładu powoduje, że cała powierzchnia przedmiotu uzyskuje jednolitą barwę. Wówczas też najczęściej stają sie widoczne "jak na dłoni" wszelkie przeoczone nierówności i usterki, które były dotąd trudne do zauważenia na pstrokatym podłożu pokrytym różnymi warstwami wcześniejszego lakieru. Raczej nie można liczyć na to, że grubsza warstwa podkładu wyręczy nas z dodatkowej pracy. Wszystkie takie ujawnione wady najlepiej od razu wypełnić szpachlówką i przeszlifować. Po wyrównaniu powierzchni cały podkład najlepiej jest przetrzeć na sucho papierem ściernym 100-240, odpylić, odtłuścić i ponownie pokryć podkładem - tym razem może to być dość cienka warstwa.




Szlifowanie podkładu lub szpachlówki
Po nałożeniu pierwszej warstwy podkładu lub szpachlówki natryskowej, przystępujemy do szlifowania, które ma ostatecznie wyrównać powierzchnię elementu i przygotować ją pod kolejne warstwy. Szlifujemy ręcznie, na sucho - używając papieru ściernego gradacji 240.

Podczas szlifowania podkład zmienia swój odcień. Miejsca nienaruszone są z reguły ciemniejsze, a te juz zmatowane - jaśniejsze. Pozwala to łatwo kontrolować proces ścierania i umożliwia równomierne oszlifowanie całego elementu.

Podczas szlifowania należy dążyć do uzyskania jednolitej jaśniejszej, matowej powierzchni, bez widocznego "baranka" i innych nierówności (które są łatwo dostrzegalne jako ciemniejsze obszary podkładu nienaruszone papierem ściernym)

Szczególnie ostroznie trzeba szlifować okolice przetłoczeń, krawędzi i ostrych zagięć powierzchni. W tych miejscach bardzo łatwo jest przetrzeć całkowicie podkład, odsłaniając wcześniejsze warstwy lub goły materiał elementu (blacha, laminat). Nie jest to dużym problemem, ponieważ na wyszlifowaną powierzchnię wkrótce nałozymy drugą warstwę podkładu. Trzeba jednak pamiętać że podkład jest miękki i łatwo ścieralny, podczas gdy stary lakier, czy blacha - nie poddają sie tak ochoczo ścieraniu. W miejscach przetarć podkładu mozna więc doprowadzić do wytworzenia nieporządanych nierówności.




Nanoszenie drugiej, ostatecznej warstwy podkładu
Po uzyskaniu w poprzednich etapach równej, gładkiej powierzchni elementu, możemy pokryć go ostateczną warstwą podkładu, która będzie już bezpośrednim podłożem dla warstwy barwnej ("bazy") i ozdobnej bezbarwnej ("klaru").

O ile dotychczas można było "lać" podkład dosyc grubo i niefrasobliwie - wiedząc że spora jego część jest przeznaczona do starcia, o tyle tym razem nakładanie podkładu musi być przeprowadzone precyzyjnie, z dbałością o brak zacieków i uzyskanie równomiernej warstwy. Tym razem bowiem niewiele bedzie do starcia. Jeśli w tym kroku lakierowania nadal widać poważniejsze nierówności i wady powierzchni - w zasadzie należy powtórzyć kroki "pierwsza warstwa podkładu" oraz "szlifowanie". Kolejne warstwy lakieru niestety nie tylko nie zamaskują usterek, ale wręcz je uwypuklą.




Matowanie podkładu przed nałożeniem bazy
Aby barwny lakier był dobrze zespolony z podkładem, na jego powierzchni trzeba wytworzyć lekko chropowatą warstwę. Jednocześnie ostatecznie wyrównuje się podkład nadając mu bardzo gładki, lekko lśniący wygląd. W tym celu przedmiot "matuje" się na mokro, używając wodoodpornego papieru ściernego 600.

Technika "na mokro" powoduje że miejsca nienaruszone papierem ściernym i te juz przeszlifowane - są praktycznie nieodróżnialne - maja ten sam odcień. Szlifowanie wymaga więc wielkiej uwagi i systematyczności. Pracę mozna sobie nieco ułatwić - przed szlifowaniem na podkład napylić delikatną, ledwie widoczną "mgiełkę" lakieru w areozolu w kontrastowym kolorze (np. biały lakier na czarny podkład). Wówczas mimo mokrej powierzchni - widoczne będą maleńkie kropeczki kontrastowego lakieru. Szlifowanie przeprowadza się do momentu az kropeczki znikną - oznacza to że w tym miejscu powierzchnia podkładu została juz zmatowana.
Po wysuszeniu elementu powinno się uzyskać gładką, równą powierzchnię o jednolitym odcieniu. Jeśli widoczne są drobne fragmenty nie zmatowanego podkładu - należy je ponownie przetrzeć na mokro papierem 600. Jeśli usterki są naprawdę niewielkie - można bardzo delikatnie przetrzeć je na sucho i zmyć.

Podczas matowania podkładu może ponownie dojść do przetarcia warstwy aż do podłoża. Zwłaszcza wystające fragmenty i krawędzie łatwo jest nieopatrznie przetrzeć. Jeśli są to punktowe uszkodzenia o niewielkiej powierzchni - można je pozostawić i później nieco grubiej w tym miejscu położyć bazę. Jeśli przetarcia zajmują duże obszary - nie pozostaje nic innego jak ponowne nałożenie podkładu i ponowne matowanie z zachowaniem większej ostrożności. Podkład jest niezbędną warstwą wzmacniającą przyczepność lakieru do podłoża i przenoszącą naprężenia. Jego brak na większych fragmentach może skutkować odspojeniem lakieru barwnego i ozdobnego. Skuteczne pokrycie takich miejsc warstwą barwną jest też bardzo trudne i wymaga dużych umiejętności.




Nakładanie warstwy barwnej lakieru - bazy
UWAGA! Przedstawiony na zdjęciach lakiernik - pozuje do fotografii i tylko dlatego nie posiada na twarzy maski przeciwpyłowej! Lakierowanie należy przeprowadzać bezwzględnie z użyciem środków ochrony dróg oddechowych! Patrz rozdział Warsztat - BHP.

Po długotrwałych przygotowaniach elementu do lakierowania - napylenie warstwy barwnej jest jak to określił jeden z moich kolegów "jak wisienka na torcie". Niemniej umiejętne napylenie bazy wymaga pewnego doświadczenia.

Napylanie najlepiej rozpocząć od naniesienia delikatnej warstwy "mgiełki" lakieru na podkładzie. W ten sposób wytworzy się lekko lepiącą, przyczepną warstwę dla reszty bazy. Lakierowanie zazwyczaj wykonuje się nakładając 2-4 warstwy barwne - zależy to od koloru lakieru i jego właściwości kryjących podłoże. Zazwyczaj lakiery jasne wymagają położenia 1-2 dodatkowych warstw, by całkowicie pokryć podłoże. Ciemniejsze z reguły dość szybko zakrywają podkład. Dobrą praktyką jest nałożenie jednej warstwy więcej po całkowitym pokryciu elementu.
Kolejną warstwę lakieru nakłada sie po lekkim przeschnięciu poprzeniej, a więc po kilkunastu-kilkudziesięciu minutach. Jeśli pozostawimy lakier do całkowitego stwardnienia (kilka godzin) - trzeba będzie go zmatować papierem ściernym (600) przed nałożeniem kolejnej warstwy.
Podczas lakierowania wykonujemy pistoletem równomierne, posuwiste ruchy od krańca do krańca malowanego elementu - wychodząc strumieniem farby poza jego obrys (zapobiega to nałożeniu zbyt grubej powłoki przy krawędziach, gdyby tam zatrzymywać pistolet). Napylanie w zbyt bliskiej odległości, albo zbyt wolnymi ruchami zazwyczaj skutkuje powstaniem zacieków. Natomiast natryskiwanie farby ze zbyt dużej odległości powoduje, że jej cząstki sasychają w locie zanim trafią na element - tworzy się na jego powierzchni bardzo nieestetyczny "kurz". Jeśli podczas malowania dojdzie do zacieku, lub zakurzenia powierzchni, trzeba poczekać do wyschnięcia lakieru (zazwyczaj lakiery dwuskładnikowe chemoutwardzalne są już wstępnie suche po kilkunastu minutach), a następnie na sucho, bardzo delikatnie przeciera się uszkodzenie papierem ściernym 600, zmywa odtłuszczaczem i nakłada w tym miejscu ponownie bazę.

Jeśli podczas matowania podkładu doszło do jego przetarcia az do podłoża, a obszar ten był dość rozległy -zazwyczaj nie udaje się dokładnie pokryć tego miejsca bazą, tak aby uzyskać odcień zbliżony do otoczenia. Tego typu niedoróbki w zasadzie są niedopuszczalne. Można "przymknąć oko" na nie tylko w przypadku fragmentów karoserii ukrytych przed wzrokiem (zakryte kanapą, innymi elementami, schowane w ramie). Próba nałożenia zbyt wielu warstw bazy, by zakryć fuszerkę - najczęściej skutkuje powstaniem zacieku, albo nieeleganckiej faktury - "skórki pomarańczy" w tym konkretnym miejscu.

Wprawne natryśnięcie bazy daje nam piękną, jednolitą, lekko błyszczącą powierzchnię bez zanieczyszczń i zacieków. Jeśli podczas poprzedzających lakierowanie etapów przygotowawczych przeoczyliśmy jakąś nierówność bądź uszkodzenie powierzchni - po nałożeniu bazy będzie to widoczne jak na dłoni.
Przed przystąpieniem do dalszych prac, należy określić jakiego typu bazy uzyliśmy - i jakim dysponujemy lakierem bezbarwnym. Jest to bardzo istotne. Jeśli oba lakiery są tego samego typu (np. akrylowe, chemoutwardzalne) - do nakładania warstwy bezbarwnej - "klaru" możemy przystąpić zaraz po lekkim przeschnięciu bazy (2-3 godziny), pomijając matowanie. Jeżeli oba lakiery są całkiem innego typu (np. jeden wodny, drugi chemoutwardzalny na rozpuszczalniku), nie ma wyjścia - trzeba poczekać do całkowitego wyschnięcia bazy (1-2 doby), a następnie lekko zmatować jej powierzchnię na mokro, papierem ściernym 1000-1500.




Naklejanie lub malowanie ozdób i napisów
Jeśli przed nałożeniem klaru na elemencie mają się znaleźć jeszcze jakieś malowane, lub naklejane ozdoby bądź napisy - ich umieszczenie przeprowadzamy oczywiście dopiero po wyschnięciu i zmatowaniu bazy. W przypadku bazy i klaru tego samego typu - na nałożenie napisów mamy stosunkowo mało czasu - od chwili lekkiego przeschnięcia lakieru (około godziny po nałożeniu ostatniej warstwy) - do momentu jego całkowitego utwardzenia, obniżającego znacznie przyczepność powierchni (4-5 godzin). Jeśli będziemy zbyt długo zwlekać z napyleniem klaru, może on sie później odspajać od powierzchni bazy.

Dość eleganckim elementem wykończeniowym polakierowanych części są tak zwane "szparunki", czyli ozdobne linie prowadzone w pobliżu krawędzi. Nazwa pochodzi z czasów, gdy uzyskanie ładnej powierzchni w okolicach brzegów elementu, łączeń i przetłoczeń technologicznych było bardzo trudne. Wówczas dla zamaskowania nierówności malowało się w tych miejscach paski w kontrastowym kolorze. Później stosowano "szparunki" wyłącznie jako element ozdobny. Sztuka malowania takich ozdób jest dość trudna, wymaga wprawy, pewnej ręki i specjalnych pędzli z bardzo długim włosiem.

Kto nie czuje się na siłach, by szparunki i napisy namalować - może skorzystać z dostępnych w różnych miejscach gotowych arkuszy z cienkimi foliowymi naklejkami. Naniesienie tego typu "szparunków" na elementy również nie jest łatwe i wymaga wprawy. Mamy tutaj jednak znacznie większy margines błędu, ponieważ w razie pomyłki, folię można delikatnie odkleić i nakleić w innym miejscu nawet kilkanaście razy, bez większej szkody dla kleju znajdującego sie pod folią.

Szablon z zestawem szparunków i napisów dla Juranda - mozna pobrać TUTAJ

Szczególnie trudne jest prowadzenie linii po łukach. Trzeba wciąz kontrolować, by zachować ten sam odstęp od brzegu, lub wyznaczonego punktu. Do arkuszy naklejek - najczęściej jest dodawana tak zwana folia transferowa, która umożliwia oderwanie szablonu od papierowego podłoża i przeniesienie elementu stroną z klejem na przedmiot, który ma ozdobić. Taka folia transferowa sprawdza się praktycznie tylko przy niewielkich, pojedyńczych symbolach i napisach. W przypadku długich linii, lepiej jest ręcznie oderwać naklejkę od papieru, a następnie uważnie prowadzić ją po ozdabianym elemencie naklejając fragment po fragmencie. Należy uważać, by do "wiszącej" części naklejki nie przywarł jakiś brud, lub kurz, ponieważ będzie on się odznaczał pod powierzchnią naklejonej folii w postaci bardzo nieestetycznych grudek i wybrzuszeń.

Również zamknięte linie i kształty są trudne do przeniesienia za pomocą folii transferowej, jeśli ozdabiany element ma kształt wypukły, obły. Trzeba mieć świadomość, że nigdy nie przeniesie sie idealnie obrazu z płaszczyzny, na wycinek kuli lub innej figury geometrycznej wypukłej - zawsze dojdzie do "zmarszczenia" kształtu oddalonego od srodka ku obwodowi. Tu tez najlepiej jest przenieść naklejkę ręcznie, eksperymentując z najlepszym jej ułożeniem. Z reguły nie daje się nakleić linii tak, aby jej gdzieś nie zabrakło, albo przeciwnie- nie pozostał nadmiar. W takim wypadku należy delikatnie przeciąć zamkniety obwód i dopasować przecięte brzegi, tak aby jak najlepiej zamaskować miejsce łączenia.
W przypadku elementów powtarzających sie na przeciwnych powierzchniach elementu (jak w zbiorniku paliwa), trzeba dodatkowo zwracać uwagę na zachowanie symetrii po obu stronach, by ozdoby i szparunki oglądane z przodu, z tyłu, z góry - ładnie się komponowały.
Jeśli szparunek składa się z podwójnej linii - oczywiście najpierw osobno nanosimy jedną z nich (lepiej grubszą), a następnie dopasowujemy do niej drugą, zachowując równy odstęp.




Nanoszenie przezroczystego lakieru ochronnego (klaru)
Elementy z nałożoną bazą, po zmatowaniu (lub przed całkowitym wyschnięciem, jeśli lakiery sa tego samego typu) i po umieszczeniu na nich ozdób i szparunków - pokrywamy 2-4 warstwami bezbarwnego lakieru ochronnego i ozdobnego, zwanego "klarem". Jeśli elementy są wyłącznie malowane bazą, wystarczają zazwyczaj dwie warstwy, maksymalnie trzy, dla nadania efektu głębi. W przypadku części z naklejkami, warto położyć 3-4 warstwy klaru, by dokładnie zabezpieczyć folię i "wtopić" ją w powierzchnię. Trzeba pamietać że naklejki, bądź malowane ozdoby zawsze będą lekko wystawać i uwypuklać sie na jednolitej powierzchni elementu, nawet gdyby pokryć je większą ilościa klaru.

Kolejną warstwę lakieru nakłada sie po lekkim przeschnięciu poprzeniej, a więc po kilkunastu-kilkudziesięciu minutach. Jeśli pozostawimy lakier do całkowitego stwardnienia (kilka godzin) - trzeba będzie go zmatować papierem ściernym (600) przed nałożeniem kolejnej warstwy. Po zakończeniu lakierowania, uzyskujemy elementy o pięknej, błyszczącej i gładkiej powierzchni, z lekkim efektem głębi (w zależności od ilości warstw klaru)




Polerowanie
Z reguły - dobrze położony klar jest wystarczająco ozdobny, by element pozostawić już w takim stanie bez dalszej obróbki. Niekiedy jednak zdarzają się drobne wady powierzchni, np. na skutek przypadkowego przylepienia się jakiejś drobinki, albo przy nieostroznym przenoszeniu, lub magazynowaniu elementu. Lekkie zmatowienia lub drobne rysy mozna usunąć przez polerowanie. W tym celu uzywa się bardzo drobnego, wodoodpornego papieru ściernego gradacji 2000-2500 i uszkodzone miejsce delikatnie przeciera na mokro. Mozna także użyć filcowego krążka lub bawełnianej szmatki i specjalnej pasty polerskiej, np. "G3" firmy Farecla, albo "Automax" produkcji INCO. Przy polerowaniu trzeba uzywać duzych ilości wody, ponieważ tarcie wymienionymi pastami na sucho powoduje zmatowienie i uszkodzenie powierzchni lakieru.








Trik - lakierowanie kół.
Na koniec mały trik związany z lakierowaniem kół jezdnych. W przypadku kół szprychowych, aby je całkowicie odnowić, należałoby rozpleść koło, szprychy i nyple oddać do chromowania lub cynkowania, aluminiowe bębny hamulcowe wypolerować, a obręcze polakierować, lub również oddać do obróbki galwanotechnicznej. Jest to proces czaso i pracochłonny, oraz bardzo drogi - ceny w zakładach wykonujących powłoki galwaniczne z metali są bardzo wysokie, zazwyczaj czas oczekiwania na usługę sięga miesięcy. Niejednokrotnie zdarza się, że jakies drobniejsze elementy giną w kadzi z chemikaliami. Jeśli posiadamy koła jezdne w dobrym stanie, ale nieco "podniszczone" wizualnie, można pokusić sie o alternatywną metodę lakierowania ich w całości. Przynosi ona bardzo dobre efekty wizualne i zabezpiecza kompleksowo elementy koła przed korozją.

Przed przystąpieniem do prac warto sprawdzic wycentrowanie kół i w razie czego je skorygować, jeśli łozyska są zużyte - od razu je wymienić na nowe - później mozna przy tej czynności uszkodzić lakier. Koła należy bardzo dokładnie wyczyścić, wysuszyć, a następnie usunąć wszystkie ślady rdzy i resztki farby - najlepiej szczotką drucianą i papierem ściernym. Jeśli istnieje pewność, że pod ogumieniem felgi są w dobrym stanie i nie wymagają renowacji - nie trzeba nawet zdejmować gum. Wystarczy spuścić powietrze, a opony zabezpieczyć przed lakierem za pomocą "sztuczki karcianej" - wielu kawałków kartoniku wkładanych na zakładkę miedzy obręcz a oponę. Po odtłuszczeniu wszystkich zakamarków i zabezpieczeniu taśmą malarską otworów i gwintów (nie dotyczy gwintów szprych) - lakierujemy całość: felgi wraz ze szprychami i nyplami i bębny hamulcowe.

Jeśli chodzi o rodzaj uzytego lakieru - niestety trzeba trochę poeksperymentować. Najlepiej nadają sie lakiery specjalnie przeznaczone do felg. Niestety i tutaj zdarzają się "kwiatki", np. lakiery nie odporne na... benzynę! Zwłaszcza ostroznie trzeba podchodzić do wszelkich lakierów typu "chrom w sprayu". Po nałożeniu wyglądają rewelacyjnie, ale najczęściej są bardzo mało odporne na rozpuszczalniki, benzynę, tłuszcz i ścieranie. Nałożony lakier mozna dodatkowo pokryc przezroczystym klarem, co nada mu połysku i głębi, a także zabezpieczy przed uszkodzeniami. Przed tą czynnościa trzeba jednak koniecznie wypróbować, czy nałożony lakier do felg nie ma tendencji do rozpuszczania sie pod działaniem klaru, albo czy znacząco nie zmienia swojej barwy. Wiele lakierów "chrom" - po nałożeniu klaru staje sie po prostu szarą farbą.